Uwaga! Jesteś / byłeś MVP?

Chciałbyś dodać lub zmienić
dane na swój temat? Użyj
formularza kontaktowego

Tadeusz Golonka

Tadeusz
Golonka

Niezależny konsultant, wykładowca, członek Rad Nadzorczych, vice prezes zarządu. Absolwent i doktorant Wydziału Elektrotechniki, Automatyki i Elektroniki AGH w Krakowie. Prowadził prace badawcze w zakresie komunikacji człowiek - komputer w języku naturalnym i sterowania procesami przemysłowymi z wykorzystaniem kamery cyfrowej i rozpoznawania obrazów (pattern recognition), kształtów obiektów (shape ansalysis) i ich klasyfikacji (pattern classification). Od 21 lat związany czynnie z branżą informatyczną. Współzałożyciel, długoletni dyrektor techniczny i vice prezes zarządu (11 lat) CDN SA (czołowy krajowy dostawca oprogramowania dla małych i średnich przedsiębiorstw - aktualnie część COMARCH SA). Uczestniczył w projektowaniu oprogramowania CDN Klasyka, CDN XL i CDN Opt!ma. Uczestnik wielu krajowych i zagranicznych konferencji informatycznych. Od 12 lat aktywnie współpracuje z Microsoft Polska, od stycznia 2003 również Microsoft Regional Director w Polsce. Współtwórca Krakowskiej Grupy Deweloperów .NET. W grudniu 2004 uznany przez Microsoft Polska za "honorowego mistrza .NET". Od stycznia 2005 partner w firmie BPD - Business Potential Discovery.


1. Od kiedy interesujesz się technologią Microsoft .NET i co Cię do niej przekonało?

Jedno wydarzenie. Może się wydać, że odległe - w informatyce zmiany następują bardzo szybko. W czerwcu 2001 roku byłem na konferencji FUSION w Anaheim, w Kalifornii, na której Bill Gates miał główną prezentację nt. rewolucji „xml web services” – tak się to wtedy nazywało i „.NET platform”. Ja mu uwierzyłem. Było bardzo wielu sceptyków. To, że uwierzyłem być może wynikało to z moich doświadczeń (marzyły mi się aplikacje dla przedsiębiorstw dostępne w przeglądarce, niewymagające aktualizacji na CD, gdy ministerstwo finansów zmienia zasady naliczania podatku VAT). Miałem też duże zaufania do Billa. Od 1996 przynajmniej raz w roku słuchałem go na żywo i zawsze inspirował mnie do korekty planów działania.

2. Jak zostałeś Regional Directorem?

Sprawił przypadek. Z jednej strony świadomie kończyłem działalność „prezesowania” (jako współwłaściciel i wiceprezes zarządu CDN SA) na rzecz działalności eksperckiej i konsultingowej, z drugiej strony Microsoft Polska poszukiwał osoby, która dzięki wykorzystywaniu technologii Microsoft odniosła komercyjny (wcale nie wstydzę się tego słowa) sukces. Propozycja przyszła ze strony Tomasza Mieszkowskiego, a moim pierwszym opiekunem ze strony Microsoft Polska był Piotr Cichocki.

3. Czym zajmuje się RD w Polsce?

Funkcja jest honorowa. Poza roczną subskrypcją MSDN nie więżą się z nią żadne gratyfikacje finansowe. Może dawać, a mnie daje dużo satysfakcji zawodowej. Prowadzę różne działania. Od głównego prezentera premiery Visual Studio 2003 – opóźnionej o ponad 30 minut, bo kolejka do rejestracji wyszła z hotelu Marriott na ulicę Emilii Plater, po kameralne spotkania w firmie X. Dużą satysfakcję dają prezentacje prowadzone dla ponad tysiąca osób. Czego dotyczą te spotkania? Nie jestem kolejnym ewangelistą. Jestem niezależny. Mogę mówić, co mi się podoba w proponowanych przez Microsoft rozwiązaniach (zwykle używam je 12 miesięcy wcześniej), a co nie. Jak na razie zauważam dużo więcej pozytywów? Ale przecież to może się kiedyś zmienić.
Dużo moich działań dotyczyło .NET 1.0. 1.1, 2.0. To jednak uległo zmianie. Dzięki społeczności deweloperskiej, którą udało mi się zbudować (od postaw) w Krakowie – Krakowska Grupa Deweloperów .NET mam wielu „społecznych” współpracowników, którzy uhonorowani MVP (Asia Grzywna, Piotr Dobrowolski, Bartek Pampuch) będą kontynuować te działania (.NET 3.0, 3.5). Ja mogę skupić się na metodykach zarządzania projektami (Microsoft Solutions Framework, Microsoft Solutions Framework for Agile System Development, Microsoft Solutions Framework for CMMI Process Imporvement) i narzędziami takimi jak Team Foundation Server 2005, 2008. Jednym z ostatnich moich działań był „lobbing” (tego słowa też się nie wstydzę) w Redmond na rzecz silniejszego powiązania metodyk i narzędzia. Zresztą będę o tym mówił na spotkaniu Developer Club 17-go grudnia.
Moje działania, jako Regional Director, to również przewodniczenie jury Imagine Cup 2006 i 2007 w Polsce i udział pracach światowego jury Imagine Cup w Indiach i Korei. Kiedyś w Redmond, wśród ponad 200 osób zostałem rozpoznany i entuzjastycznie powitany przez młodego Chińczyka. Okazało się, że jego zespół uczestniczył w finałach Imagine Cup 2006 w Indiach, a moje tzw. „sprzężenie zwrotne” okazało się w ich dalszym zawodowym życiu najbardziej przydatne.

4. Co sądzisz o programie RD w Polsce?

Myślę, że pytanie jest prowokujące. Jestem sam. A więc mam się sam ocenić? Moja działalność w 2006 roku została uhonorowana brązowym medalem. Mam prawo przypuszczać, że w 2007 roku będzie to medal przynajmniej srebrny (brązowy otrzymałem po 5-ciu miesiącach 2007). Czy mogłoby być lepiej? I tak i nie. Rok ma tylko 365 dni.

5. Co sądzisz o programie MVP w Polsce?

Fantastyczni ludzie. To moi koledzy i w większości przypadków przyjaciele. Jestem pod wrażeniem ich wiedzy merytorycznej. Trzy nazwiska wymieniłem wyżej. Muszę do nich dodać „bazaodanwców” z Maćkiem Pileckim na czele.
Przepraszam, że nie wymienię wszystkich. Dwa razy uczestniczyłem w światowych spotkaniach MVP w Redmond. Większość moich kolegów z programu RD jest równocześnie MVP.
No i warto dodać, że mamy fantastyczną szefową programu MVP w Polsce (i nie tylko w Polsce) Milenę Mizerską.

6. Jak zachęciłbyś innych do tego, aby starać się o MVP??

Myślę, że zachęcać nie trzeba. Często otrzymuję pytanie – „co zrobić, by zostać MVP?” i wtedy to ja pytam „dlaczego chcesz być MVP?”. Chcę być dobry jak …, chcę być informowany wcześniej .., to najczęściej powtarzane argumenty.

7. Jakich technologii używasz w pracy?

Myślę, że 70% oprogramowania pochodzi od Microsoft. Jestem dużym fanem Windows Vista. Mam nadzieję, że moja żona tego nie przeczyta, ale „kocham się w Viście” (również) i traktuję ją jak kobietę. Do tego MS Office 2007 (jestem jedynym wśród, znajomych, który nie narzeka na Outlook 2007), w tym oczywiście Project 2007. Coraz rzadziej używam wprost Visual Studio 2005, ale za to stale Team Foudation Server 2005, a ostatnio również TFS 2008. Nie przeszedłem też np. na firefoxa, bo mój IE 7.0 działa fantastycznie. Mam za sobą początkową fascynację „google”. Wiem, że nie jestem „trendy”, ale poza internetową wyszukiwarką i „google analytics” odrzuciłem inne narzędzia. Te brakujące 30% to „świat cyfrowy” – muzyka, fotografia, film oraz tzw. „mind mapping” wykorzystywany przeze mnie codziennie.

8. Którą technologię uważasz za technologię przyszłości i jak widzisz kierunek rozwoju technologii?

Mobilność, miniaturyzacja urządzeń, serwisy zamiast aplikacji, rozproszone przetwarzanie. Po warsztacie, który prowadziłem w Estonii (bezpłatny Internet jest prawie wszędzie) uwierzyłem, że jest to możliwe.

9. Czy wyobrażasz sobie życie bez komputera?

Tak. Czasmi.
Co prawda kratkowany zeszyt, ze spiralką, który zwykle leży obok mojego komputera ma na okładce napisane „notebook”, ale to przecież nie jest komputer? Jak nie zabieram ze sobą komputera zabieram ten zeszyt. Potem muszę skanować strony, lub przepisywać …

10. Co robisz w wolnym czasie?

Rodzina (żona, trójka dorosłych dzieci). Ruch (sport, turystyka) i intelektualne przyjemności – słuchanie, oglądanie, czytanie.

11. Jaką masz ulubioną książkę?

Mam, ale nie jest to książka informatyczna. Przeczytałem w życiu wiele biografii. Wiele z nich mam stale pod ręką. Ta, do której najczęściej wracam to Talleyrand, Jeana Orieux. Postać bohatera jest bardzo kontrowersyjna. On szedł „pod prąd”. Ja często też. Może, dlatego ta książka jest mi tak bliska.

11. Jakie masz hobby?

Sport - narty (zima), rower (pozostała część roku). Turystyka – ta wysokogórska i egzotyczne podróże. Dobra książka, muzyka (od jazzu po operę), teatr, film. Mógłbym długo wymieniać. O dziwo muzyki nie słucham na iPodzie. Używam „zuna”. Do iPoda (mimo wielu prób) nie mogę się przekonać.